We własnym portfelu
Wśród wielu opcji oszczędzania pojawia się jedna, która może być praktykowana praktycznie przez każdego. Bez względu na to czy posiadamy portfel, portmonetkę czy saszetkę, możemy praktykować najbardziej rozpowszechnioną formę oszczędzania polegającą na tym, że rezygnujemy z wydawania pieniędzy na niepotrzebne artykuły dostępne w sklepach. Czasami chęć zakupu może okazać się silniejsza od woli zaoszczędzenia kilku monet. Warto wtedy przypomnieć sobie, po co właściwie nam dana rzecz, którą możemy kupić. Jeśli tylko uda nam się przemóc, na początku pojawi się żal, że nie dokonaliśmy zakupu, jednak po powrocie do domu gwarantowany jest uśmiech na naszych licach w momencie sprawdzenia stanu naszego portfela. Takie oszczędzanie stanowi najbardziej pierwotną formę oszczędzania, która rzutuje na pozostałe formy i której celem jest pozostawienie tego, co posiadamy w nienaruszonym stanie. Pozostaje zadać sobie pytanie na ile jesteśmy zdeterminowani by zachować jak największą ilość pieniędzy w naszym portfelu i czy chęć ich wydania nie zwycięży.